Listopad 4, 2011

Ciekawy przypadek walki Facebooka z Google

Google vs Facebook

Bo taka się odbyła i można ją zapewne nazwać nieetyczną. Ciężko opisać tylko fakty, bo wiele szczegółów walki Facebooka z czarnym PR-em Googla jest ściśle strzeżonych przez marketingowców obu gigantów. Jednak to, co wiadomo o tej szemranej kampanii daje do myślenia.

Wszystko zaczęło się jak w scenariuszu dobrego kryminału – na wiosnę tego roku znana i duża agencja PR-owa Burson-Marsteller została potajemnie wynajęta przez właścicieli Facebooka. Wszystko po to, aby pracownicy agencji rozpoczęli tak inspirować poczytnych blogerów i dziennikarzy, aby ci pisali o Google w niekorzystnym świetle. Oczywiście nie na temat dowolny – powodem miała był głośna wówczas sprawa naruszania przez Google prywatnych informacji użytkowników.
Jednak jak to często bywa, nieetyczne zamiary często obracają się przeciwko ich pomysłodawcom. I tak dziennik USA Today, któremu owe historie o niegodziwym Google sprzedać próbowano, zamiast tego opisał, jak przedstawiciele Facebooka za pomocą dość kontrowersyjnych metod próbowali Google oczernić.

Facebook oczywiście bronił się poczuciem moralnej misji. A więc poczuwał się do wystąpienia w obronie użytkowników, których to Google prywatność naruszył. Intencje może i dobre, ale sposób interwencji co najmniej dyskusyjny…